Zabezpieczenie krwi pępowinowej podczas porodu

Zabezpieczenie krwi pępowinowej podczas poroduOceń:
Artykuł sponsorowany

Przygotowując się do przyjścia na świat dziecka, przyszła mama często skupia się przede wszystkim na potrzebnych przedmiotach. Wózek, łóżeczko, remont pokoju – to wszystko daje nam wiele radości i sprawia, że z jeszcze większą niecierpliwością czekamy na rozwiązanie. Dla każdego przyszłego rodzica najważniejsze powinno być jednak to, żeby dziecko przyszło na świat zdrowe, było szczęśliwe i żebyśmy my, jako rodzice, nigdy nie zawiedli. Przed problemami, z którymi można się spotkać w przyszłości, warto się w pewnym stopniu zabezpieczyć, trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić.

Krew pępowinowa
Fot. Pixabay.com

Przyszłości nie znamy, ale…

Możemy zabezpieczyć zdrowie i życie dziecka oraz jego rodzeństwa poprzez zabezpieczenie krwi pępowinowej podczas porodu. Krew pępowinowa jest bogata w komórki macierzyste, które – podobnie jak komórki szpiku kostnego – mogą być przeszczepiane w celu leczenia ciężkich chorób. Działanie komórek macierzystych, na pozór istna magia, jest dość proste. W każdym żywym organizmie systematycznie – przez całe życie – powstają nowe komórki, które następnie dojrzewają, różnicują się w komórki bardziej wyspecjalizowane, a na koniec, po ściśle określonym czasie zapisanym w ich materiale genetycznym, obumierają. W miejscu obumarłych komórek dzięki odpowiednim komórkom macierzystym pojawiają się nowe, z których może powstać zarówno płytka krwi czy mięsień, jak i nerw. Z powodu tych właściwości komórki macierzyste wykorzystuje się w leczeniu.

Co można uzyskać dzięki bankowaniu komórek macierzystych z krwi pępowinowej?

Dzięki pobraniu krwi pępowinowej i bankowaniu zawartych w niej komórek macierzystych zyskujemy dostęp do terapii z ich użyciem. Istotą rodzinnego bankowania krwi pępowinowej jest możliwość użycia tych komórek w leczeniu dziecka i jego rodzeństwa. Jeśli w rodzinie wydarzy się ciężka choroba, wzrosną szanse na jej wyleczenie.

Świadomi rodzice

Warto poświęcić trochę czasu, żeby zapoznać się z informacjami na temat komórek macierzystych, aby w pełni świadomie podjąć decyzję, czy chce się zabezpieczyć ten bezcenny materiał. O tym, że jest to ważna decyzja, świadczy m.in. rezolucja Parlamentu Europejskiego z roku 2012, zgodnie z którą wszyscy przyszli rodzice dziecka powinni być informowani o możliwości zabezpieczenia komórek macierzystych podczas porodu (pełna treść rezolucji jest dostępna m.in. tutaj). Niestety, w Polsce informowanie o tych możliwościach nadal nie jest standardowe. A przecież jeżeli kobieta w ciąży nie dowie się o tej możliwość, to nie skorzysta z takiej usługi.

Zachęcamy do odwiedzenia strony Stowarzyszenia na Rzecz Deponowania i Wykorzystywania Komórek Macierzystych EuroCord (www.krewpepowinowa.pl).

Z jakimi mitami najczęściej spotykają się przyszli rodzice

Pobierając krew pępowinową, zabieram ją dziecku

Nie. Procedura pozyskiwania krwi pępowinowej nie zaburza naturalnego przebiegu porodu. Krew jest pobierana już po odcięciu pępowiny i jest to jedynie krew, która w pępowinie pozostała. Jeśli nie zostanie ona pobrana, trafi wraz ze sznurem pępowiny do utylizacji. Sama procedura trwa kilka minut, nie niesie ze sobą żadnego ryzyka. Nie wymaga znieczulenia i jest zupełnie bezbolesna zarówno dla matki, jak i dziecka.

Krew pępowinową wykorzystuje się jedynie w leczeniu bardzo rzadkich chorób

Komórki macierzyste z krwi pępowinowej wykorzystuje się w leczeniu około 80 ciężkich chorób onkologicznych, hematologicznych i immunologicznych. O niektórych z tych chorób słyszy się rzadko, ale należą do nich także białaczki czy chłoniaki, o których słyszał każdy z nas.

Pobieranie krwi pępowinowej jest bardzo drogie

Koszt bankowania krwi pępowinowej obejmuje około 2000 zł opłaty okołoporodowej oraz abonament roczny, płatny raz do roku, począwszy od roku po porodzie, który wynosi około 500 zł.

Krew pępowinowa nie jest lekiem na wszystkie choroby

Prawda. Chociaż badania nad wykorzystaniem komórek macierzystych napawają optymizmem, z całą pewnością nie jest to lek na wszystkie choroby. Komórki macierzyste z krwi pępowinowej wykorzystuje się do leczenia chorób nowotworowych (m.in. białaczki, chłoniaka, szpiczaka mnogiego) oraz nienowotworowych (defekty układu krwiotwórczego oraz niedobory odporności) lub nabytych (aplazja szpiku). Trwają badania i próby kliniczne nad leczeniem z ich pomocą choroby Alzhaimera, cukrzycy czy stwardnienia rozsianego.

Ograniczenie stanowi liczba pobranych komórek w porcji krwi pępowinowej. Średnio ocenia się, że przeciętna porcja krwi pępowinowej wystarcza na przeszczepienie dla osoby ważącej 40–50 kg. Jest to uzależnione od ilości pobranej krwi oraz zawartej w niej liczby komórek macierzystych, a w każdej jednostce krwi są to ilości zmienne. Co w przypadku, gdy przeszczepienie jest konieczne, a komórek jest mniej niż potrzeba? Wówczas dodaje się komórki macierzyste z innego źródła (np. ze szpiku). Rozwija się również technika namnażania komórek macierzystych, co w przyszłości całkowicie wyeliminuje tego typu ograniczenia.

Data utworzenia: 08.02.2017
Udostępnij:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

 

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Lekarze odpowiadają na pytania

  • Hospitalizacja ciężarnej z cukrzycą
    Ginekolog poinformował mnie, że po włączeniu insuliny od 38. tygodnia będę leżeć w szpitalu. Proszę o informację, skąd taka procedura, dlaczego mimo dobrego rozwoju dziecka czeka mnie szpital (przyrost masy w normie i u mnie i u dziecka)?
  • Leczenie cukrzycy ciążowej
    Jestem w 32. tygodniu ciąży i mam cukrzycę ciążową od 24. tygodnia. Do tej pory wystarczała dieta, od kilku dni stężenie glukozy na czczo przekracza 90, a po posiłkach w górnej granicy (110-118). Czy jest jakiś sposób na obniżenie stężenia cukrów na czczo (przyrost masy w normie i u mnie i u dziecka)?

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Leki

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies