Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Brakuje środków na zagrożone ciąże

Gazeta Wyborcza

Płacenie za opiekę nad kobietami z zagrożoną ciążą nie powinno być objęte limitami – uważają dyrektorzy szpitali. – Płacimy tyle, ile możemy – odpowiada śląski NFZ.

Fot. Pixabay

W przypadku porodów i opieki nad noworodkami NFZ płaci za wszystkie pacjentki i małych pacjentów. W tych kontraktach nie ma bowiem żadnych limitów. – To logiczne, że opieka na ciężarnymi też nie powinna być objęta limitami. Tak niestety nie jest – mówi Katarzyna Adamek, prezes Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej. Oddział ginekologiczno-położniczy między innymi z tego powodu przekroczył limit zapisany w kontrakcie o kilkanaście procent. – Fundusz płaci nam osobno za leki podawane ciężarnym, by powstrzymać przedwczesną akcję porodową, a także zabiegi wewnątrzmaciczne u dzieci, ale to wciąż za mało – dodaje doc. Wojciech Cnota, ordynator oddziału.

– W tym roku mieliśmy już 1518 porodów. Część matek wymagała opieki przez całą ciążę, by uniknąć poronienia. Mamy z tego powodu ogromne nadwykonania – mówi Ryszard Batycki, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

Małgorzata Doros, rzecznik śląskiego NFZ, zwraca uwagę, że szpital w Bielsku-Białej dostał dodatkowe pieniądze: 580 tys. zł na położnictwo i 645 tys. na noworodki. To jednak świadczenia nielimitowane. Na limitowaną ginekologię kontrakt wzrósł jedynie o 4,5 tys. zł. – Płacimy tyle, ile możemy – tłumaczy Doros.

Data utworzenia: 11.08.2017
Brakuje środków na zagrożone ciążeOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.